2008-06-16 16:11:28, autor: Yatzek
W sobotę się skakało. Cztery razy. Ale był też skok numer pięć. A jaki? Ano w krośnieńsko-spadochroniarskim stylu!
Paweł Buczyński - nasz strefowy skoczek, mimo że ma brata bliźniaka (ale politycznie mi to zabrzmiało), czuł się taki samotny... Do czasu. Kiedyś zobaczyłem go na lotnisku w towarzystwie sympatycznej dziewczyny, a od tego czasu cień samotności zniknął z twarzy Pawła.
No to po tej preambule pewnie już wiecie - Paweł się ożenił, a koledzy spadochroniarze jak nakazuje nowa świecka tradycja - wylądowali przed domem weselnym!
Duża łąka nie wszystkich kusiła. Huculskim skokiem Grzesiek wylądował niemal u stóp młodych, a reszta sekcji czy to desantem z nieba czy w natarciu zmotoryzowanym przybyła na wesele. Hella robiła za fotoreportera i to jej zawdzięczamy fotki w galerii, a sekcja golonkowa przynajmniej w tym dniu nie musiała wędzić nosa pod reaktorem, a w roli zacnych gości pożerali smakołyki ze stołu i łakomym wzrokiem druhny weselne.
Państwu młodym życzymy udanego startu (startować zezwalam!) Pomyślnych wiatrów (i to wcale nie aluzja do kulinariów) oraz bezchmurnego błękitnego nieba!
Jako że sobotnia impreza trwała długo, to nie dziw, że w niedzielę skoków nie było...
Ale już najbliższy weekend obskaczemy do syta - jeśli nam tylko pogoda pozwoli.

Możesz kochać swoją lubę, a i tak skoczyć przed ślubem!

Bluskajcie,
Wasz Yatzek

Galerie:

W tej aktualności komentarze niedozwolone...
Administracja
Copyright © Aeroklub Podkarpacki 2012
Statut Aeroklubu Podkarpackiego
Strony Internetowe Krosno IT-BITS.pl